Gdy ktoś szuka reklamy albo dekoracji do lokalu, zwykle porównuje trzy rzeczy, które zna: plakat na ścianie, manekina z ubraniami i roll-up przy wejściu. Kartonowa postać wypada z tej listy, bo wiele osób widziało ją tylko w kinie i nie traktuje jej jako zwykłego nośnika. Różnica nie polega na tym, że jeden format jest zawsze lepszy. Każdy robi coś innego i pomyłka wychodzi dopiero po ustawieniu go w sklepie.
Plakat informuje. Roll-up przenosi hasło z miejsca na miejsce. Manekin pokazuje ubranie. Stand wycięty po obrysie sylwetki ma stać obok ludzi i wyglądać jak ktoś, kto zajął miejsce przy witrynie albo przy stole. Poniżej jest spokojne porównanie, bez zachwalania wszystkiego na raz.
Czym jest plakat i czego od niego nie wymagać
Plakat jest płaski, tani i łatwy do wymiany. Sprawdza się na ścianie, na słupie i w ramce za ladą, gdy chcesz podać datę, cenę albo godzinę. Z chodnika często zlewa się z innymi kartkami w tej samej ulicy. Nie zbuduje wystawy sam z siebie, bo nie zajmuje przestrzeni tak, jak zajmuje ją człowiek albo towar. Nie zastąpi dekoracji wejścia i nie utrzyma uwagi osoby, która idzie szybko wzdłuż witryn. Jeśli jedynym celem jest informacja na kilka dni, plakat wystarczy. Jeśli ma sprawić, że ktoś w ogóle zauważy lokal, zwykle potrzebujesz czegoś, co wystaje z płaszczyzny ściany.
Do czego służy roll-up i gdzie przestaje wystarczać
Roll-up powstał po to, żeby reklamę dało się zwinąć i przewieźć. Na szkoleniu, w sali i na krótkim evencie to wygodne. W sklepie, który jest otwarty codziennie, po tygodniu wygląda jak każdy inny nośnik przy ścianie. Hasło jest czytelne z bliska, ale z alei nadal jest prostokątem. Nie nadaje się do stałej witryny, jeśli ma być jedyną ozdobą wejścia. Można go zestawić z towarem albo z innym elementem, ale sam rzadko tłumaczy, czym zajmuje się lokal. Gdy porównujesz roll-up i kartonową postać, pytanie nie brzmi, który jest nowocześniejszy. Brzmi, czy potrzebujesz hasła do schowania po godzinie, czy sylwetki, która zostaje przy drzwiach.
Czym manekin różni się od standu z postacią
Manekin jest po prostu do ubrań. W sklepie odzieżowym pokazuje fason, długość i to, jak rzecz leży. W gabinecie, warsztacie albo sklepie spożywczym zwykle wygląda obco, bo nie ma związku z usługą. Jest też cięższy, droższy w zakupie i zajmuje więcej miejsca przy magazynowaniu. Kartonowa postać nie zastąpi manekina w przymierzalni. Nie da się na niej powiesić kurtki tak, żeby klient ocenił krój. Za to pokazuje twarz i zawód, czego manekin nie robi. Jeśli chcesz zaprezentować kolekcję, zostań przy manekinie. Jeśli chcesz, żeby przy wejściu stał hydraulik, lekarz albo właściciel, manekin nic tu nie da.
Co robi kartonowa postać, czego nie zrobią tamte trzy formaty
Stand jest wycięty po obrysie i stoi samodzielnie. Z kilku metrów widać sylwetkę, nie ramę. Dlatego przy witrynie i przy drzwiach sklepu częściej sprawdzają się postacie reklamowe niż kolejny prostokąt z nadrukiem. W domu i na imprezie ta sama zasada działa inaczej: goście fotografują się z kimś, kogo rozpoznają, a nie z plakatem na ścianie. Gotowe wzory są w dziale kartonowych postaci.
To nadal tektura albo płyta, nie pracownik. Nie obsłuży klienta i nie utrzyma ubrania. Ma sens jako jeden wyraźny punkt, nie jako jedyna dekoracja całego lokalu. W bardzo wąskim wejściu może przeszkadzać tak samo jak źle ustawiony manekin. Wtedy lepiej zostać przy plakacie za ladą.
Gdy potrzebna jest konkretna osoba z firmy, przygotowujemy postać ze zdjęcia. Z portretu do dokumentów nie wyjdzie naturalna sylwetka, do tego potrzebny jest kadr całej osoby.
Jak wybrać format do konkretnego miejsca?
Na ścianę za ladą bierz plakat. Na jeden dzień w obcej sali bierz roll-up. Na pokaz ubrań bierz manekina. Przy witrynie, przy drzwiach warsztatu albo na urodzinach, gdzie ma stanąć konkretna twarz, lepiej sprawdzi się postać z kartonu. Nie mieszaj wszystkich czterech w jednym metrze kwadratowym. Wtedy żaden nie jest czytelny. Jeśli stand ma stać za szkłem, wystarczy wersja do wnętrz. Jeśli ma wyjść przed lokal, potrzebna jest wersja na zewnątrz, bo zwykły karton nie lubi deszczu. Najpierw zdecyduj, co ma robić nośnik, a dopiero potem szukaj produktu. Od tego zależy, czy w ogóle warto zamawiać stand, czy wystarczy kartka w ramce. Gdy wiesz już, którego formatu potrzebujesz, wejdź w postacie reklamowe albo w katalog gotowych wzorów i dopisz, czy ma to stać w sklepie, w domu, czy przed lokalem.