Roll-up jest wygodny, bo składa się do pokrowca i stawia przy ścianie w kilka sekund. Problem zaczyna się w sklepie, gdzie takich nośników stoi kilka na raz i z alei wyglądają prawie tak samo. Hasło jest, logo jest, ale nic nie wyróżnia lokalu spośród sąsiadów. Jeśli szukasz reklamy do sklepu, która ma zatrzymać kogoś jeszcze na chodniku, a nie tylko poinformować osobę stojącą już przy ścianie, roll-up często okazuje się za słaby. W takiej sytuacji lepiej sprawdza się kartonowa postać, czyli stand wycięty po obrysie i ustawiony tak, żeby z dystansu było widać sylwetkę, a nie tylko prostokąt z nadrukiem. To nie znaczy, że roll-up przestaje się nadawać do wszystkiego. Nadaje się do sali konferencyjnej, krótkiego event i miejsc, w których nośnik ma zniknąć po godzinie. W sklepie, który działa codziennie, zwykle potrzebujesz czegoś, co zostaje na miejscu i nie wygląda jak kolejny baner z tej samej galerii.
Kiedy sam roll-up nadal wystarczy
Roll-up ma sens tam, gdzie reklama jest tymczasowa i ma zająć jak najmniej miejsca po złożeniu. Na szkoleniu, krótkim evencie w biurze albo przy ścianie sali konferencyjnej nie potrzebujesz pełnej sylwetki. Wystarczy czytelne hasło i możliwość schowania nośnika do szafy. W sklepie roll-up bywa wystarczający przy ladzie, jeśli chcesz pokazać jedną promocję na kilka dni i nie zależy Ci na tym, żeby było ją widać z końca alei. Słabo sprawdza się jako stała dekoracja wejścia. Stoi przy ścianie jak każdy inny nośnik w galerii i po tygodniu przestaje wyróżniać lokal. Jeśli codziennie mijasz trzy roll-upy pod rząd, czwarty nie zmieni tego, czy ktoś wejdzie do środka.
Kiedy lepiej sprawdzi się kartonowa postać
Stand w kształcie osoby działa tam, gdzie chcesz pokazać fachowca, obsługę albo konkretny komunikat związany z lokalem. Z chodnika widać sylwetkę, a nie tylko prostokąt. Dlatego przy witrynie i przy drzwiach częściej sprawdzają się postacie reklamowe niż kolejny roll-up z tym samym układem hasła i logo. To nie naprawi ciemnej, zapełnionej wystawy. Ma sens jako jeden wyraźny element, obok którego zostaje jeszcze miejsce na towar albo krótkie hasło na szybie. W bardzo płytkiej witrynie postać lepiej ustawić z boku. Na środku zasłoni wszystko, co chciałeś pokazać.
Jeśli ma to być twarz Waszej firmy, a nie gotowy wzór zawodowy, przygotowujemy postać ze zdjęcia. Potrzebna jest fotografia całej sylwetki, sam portret z dokumentów nie wystarczy.
Jak nie zagracić sklepu kolejnym nośnikiem
Najczęstszy błąd to dokładanie nowej reklamy do starych. Naklejka na naklejce, roll-up przy roll-upie i jeszcze jedna tablica przy kasie sprawiają, że nikt nie wie, co jest aktualne. Lepiej zdjąć to, co już nie obowiązuje, i zostawić jeden główny element na najbliższe tygodnie.
Kartonowa postać nie powinna stać na środku wejścia i nie powinna zasłaniać towaru, po który klient przyszedł. Z boku witryny albo tuż za drzwiami, po stronie przeciwnej do klamki, zwykle nie blokuje przejścia. W małym lokalu druga postać rzadko dodaje porządku. Jedna wystarczy, jeśli jest oświetlona i nic jej nie zasłania.
Jeśli stand ma stać tylko przez akcję, po jej końcu schowajcie go na zaplecze. Zostawianie tej samej wystawy przez dwa miesiące sprawia, że przestaje być aktualna tak samo jak stary roll-up przy ścianie.
Jak dopasować reklamę do lokalu, a nie odwrotnie
Inaczej wygląda to w małym punkcie usługowym, inaczej w szerokiej witrynie przy ulicy. W ciasnym wejściu stand lepiej ustawić z boku, blisko szyby, a nie na środku maty. W większym lokalu można dać mu trochę więcej przestrzeni, ale nadal nie powinien zasłaniać tego, po co klient przyszedł.
Jeśli postać ma stać za szkłem, przygotowujemy wersję do wnętrz. Jeśli ma wyjść przed lokal, na chodnik albo pod wiatę otwartą z jednej strony, potrzebna jest wersja na zewnątrz. Zwykły karton namaka i przestaje stać prosto. Na krótką akcję w hali wystarczy lżejszy materiał. Na stałą wystawę w sklepie lepiej wziąć coś, co zniesie codzienne przesuwanie.
Gdy wiesz już, czy potrzebujesz nowej wystawy, czy tylko jednego wyraźnego punktu przy szybie, wejdź w postacie reklamowe i dopisz, czy stand ma stanąć za szkłem, czy przed lokalem. Od tego zależy, którą wersję przygotujemy.